jesteś na: Strona głównaScenariusze imprezGrupa kolędnicza HERODY

  Scenariusz występu GRUPY KOLĘDNICZEJ  - HERODY

wyboru tekstów dokonała Jadwiga Buda

           

Śpiew: PÓJDZIEMY bracia w drogę z wieczora

 

1.      Pójdziemy bracia w drogę z wieczora

Wstąpimy najpierw do tego dwora.

Będziemy śpiewali wszędzie o tak wesołej kolędzie.

Hej kolęda, kolęda.

 

2.      A nie żałujmy naszej ochoty

Zaśpiewać Panu stojąc przed wroty.

Wykrzyknijcie wielcy mali żeby nam co prędzej dali.

Hej kolęda, kolęda.

 

3.      Porwał się jeden z prędka za nami,

Zapomniał w domu butów z gaciami.

Nie wytrwasz tu miły bracie, idź po buty, idź po gacie.

Hej kolęda, kolęda.

 

4.      Przyłączył się też, co był kulawy

I z tymci w drodze dosyć zabawy.

Bo skakał na jednej nodze, druga go bolała srodze.

Hej kolęda, kolęda.

 

5 Jakosik bracia o nas nie dbają,

że nas na dworze długo trzymają.

Nie trzymajcież nas na rzeczy bo już każdy ledwie skrzeczy.

Hej kolęda, kolęda.

 

DZIAD (wychodzi na środek )

Prosi dziadek, prosi, torbę z dzwonkiem nosi. Prosi na boskie rany, bo mu się trzęsą gałgany. Trzącham workiem daremno, wciąż w nim pusto i ciemno.

Przyszliśmy tu po kolędzie, pochwalony niech Bóg będzie!

Na scąście, na zdrowie, na to Błoze Narodzenie, by się wam darzuło wszelakie stworzenie.

Byście mieli tyle bycusiów ile w lesie śwircusiów. Tyle cielicek ile w lesie jedlicek, tyle wołków ile w lesie kołków.

W kazdym kątku po dzieciątku, a na piecu troje, zeby wam się wszystko mnożuło we dwoje.

Gospodarz zeby stał miądzy snopami jako miesiąc miądzy gwiazdami.

Pies niech swym scekaniem złodzieja łodgoni, a kot niech spichlerza przed myszami broni.

Zebyście byli zdrowi, weseli jakło w niebie janieli.

Zeby wam niczego nie brakowało, zeby złoto ze ścian kapało!

 

SŁUGA- ŻOŁNIERZ

Z drogi, z drogi! Przybywa do was w gościnę król Herod. Hej! Podajcie krzesło!

(do Heroda) Najjaśniejszy Panie, racz spocząć!

Herod siada

 

SŁUGA

Królu i Panie!

 

HEROD

Mów, co nowego!

 

SŁUGA

Z wschodu dalekiego spieszą do ciebie trzej monarchowie, złote korony maja na głowie. Słudzy za nimi niosą skarby drogie, a na ulicach tłumy ludu mnogie pytają z trwogą, co przyjazd ich znaczy? Wasza królewska mość, co rozkazać raczy?

 

HEROD

Straże w pałacu pod bronią?

 

SŁUGA

Tak panie! We wszystkim twoje rozkazanie.

 

HEROD

Dobrze. Więc to trzech króli?

 

SŁUGA

Trzech panie. Ludzie twoi badali skrycie służbę, co nam ich przybycie zwiastuje, lecz oni jeno w niebo spoglądają, jakby jakiegoś znaku tam szukali. O żydowskiego króla się pytają, gdzie się narodził. O więcej nie dbają.

 

HEROD

Dobrze. Niech moja świta u bram pałacu godnie ich przywita. Potem do tronowej niech tu przyjdą sali, by mi należną cześć i pokłon dali. (sługa odchodzi)

HEROD do siebie

Króla szukają! Chyba szaleni! Ja jeden król na żydowskiej ziemi!

 

(wchodzą królowie, kłaniają się)

KASPER

Wolni synowie wschodniej krainy, gdzie się roztacza bezmiar wód siny bratnie przynosim ci pozdrowienia.

 

HEROD

Witam was mile, lecz jakie bogi was wprowadzają tu w moje progi?

 

MELCHIOR

Przyszliśmy pytać, gdzie ten król nowy, który się zrodził w stolicy Jehowy, bo gwiazda Jego zabłysła na niebie. Ona nas właśnie przywiodła do ciebie.

 

BALTAZAR

Znak jest z nieba dany, król ten od dawna jest przepowiadany. Proroctwa głoszą, że gdy się narodzi gwiazda się nowa ukaże na wschodzie.

 

HEROD

I wyście tę nowa gwiazdę ujrzeli?

 

 

 

 

MELCHIOR

Tak. Ona nas właśnie tu wiodła do ciebie. I myśmy szli za nią ufni i weseli. Aż nagle dzisiaj znikła nam na niebie. I my nie wiemy co począć? Do ciebie z usilną prośbą oto się zwracamy! Wskaż nam! Gdzie szukać Mesjasza mamy?

 

HEROD

Żołnierzu! (wchodzi sługa)

Przyprowadzić Żyda Lejbę. Niech w uczonych księgach czyta, gdzie się narodził król żydowski!

 

(żołnierz mieczem popycha Żyda)

ŻYD

Aj waj! Aj waj! Aj waj mir! Aj gewałt!

 

SLUGA

Nie opieraj się Żydzie, wezwał cię król Herod, kłaniaj się Panu!

 

ŻYD

Pomału, pomału! Co szy to pali? Jak szy pokłonić trza, to szy pokłonie … czemu ni?

(kłania się nisko)

A jakiż to git interes może mieć Najjaśniejszy Pan do Żyda takiego jak ja?

 

HEROD

Przyniosłeś waszą księgę?

 

ŻYD

Żyd pobożny jestem, w księgach czytać umiem. I zaraz co trzeba to się wyrozumiem.

(wyciąga zakurzoną księgę, dmucha, wyciera chałatem)

HEROD

By tych monarchów życzeniom dogodzić szukajże w pismach, gdzie się ma narodzić Mesjasz obiecany

.

ŻYD (czyta z księgi)

Oto nad światem wielka nowina: Panna Przeczysta zrodziła syna, powiła Go w Betlejem, Króla królów, Pana ziemie, Boga na niebie.

 

(Herod zrywa się)

BALTAZAR

Dzięki Herodzie, z twej łaski już wiemy gdzie znaleźć Dziecię, szczerze dziękujemy!

 

HEROD

Żegnam was, spieszcie. A gdy Go znajdziecie, idąc z powrotem mnie także powiedzcie, gdzieście znaleźli Mesjasza tego, bym i ja również pospieszył do Niego.

(królowie i Żyd odchodzą na bok)

 

HEROD

Poszli trzej do Betlejem. O i ja pójdę pokłon oddać temu królowie. Więc taki w Betlejem się urodził, aby żydostwo z jarzma oswobodził? A mnie koronę ściągnął … z mojej głowy? Przysięgam – zginiesz Synu Dawidowy!

(woła) Żołnierzu!

(wchodzi sługa)

Niech każdy ostrą broń w rękę bierze. Na koń co prędzej wszyscy siadajcie i do Betlejem miasta zdążajcie. Tam dla jednego Dzieciątka małego bez miłosierdzia wszystkich wycinajcie!

 

ŻOŁNIERZ

Wedle twojego rozkazu Panie wszystko się stanie!

(wychodzi)

 

HEROD

Ach biada mnie Herodowi, utrapionemu wielce królowi! Bo żeby jedno Dzieciątko małe na moją śmiało targnąć się chwałę? Zemsta serce moje pali, wściekłość porywa mą duszę! Zdeptać wszystkich wrogów muszę!

(wchodzi śmierć i diabeł, Herod przerażony)

Hej… kto tu chodzi po Sali? W oczach mi ciemno. A tam przede mną postacie jakieś migają!

(zwraca się do śmierci)

Kto jesteś i czego żądasz? Jakieś śmiał wejść do pałacu mego bez pozwolenia! Precz stąd!

 

ŚMIERĆ

Jam anioł śmierci! Zbrodni twych miarka już się przebrała na sąd straszliwy pójdziesz przed Pana!

 

HEROD

Ja mam umrzeć? Łaski! (klęka, daje berło)

 

DIABEŁ

Za twoją straszną nikczemność, za krzywdy i zbrodnie, chodź to sobie potańczymy. Pokręć się koło mnie!

ŚMIERĆ

Zobacz, jaka jestem piękna i do tego biała. Musisz nisko się pokłonić, żebym ciebie chciała!

 

DIABEŁ

Właź Herodku na widły, ukłuję cię miękko. Posmakujesz dzisiaj smoły. Będzie w piekle święto!

 

HEROD

Dam koronę wysadzaną, drogą suknię złotem tkaną. Jedzcie, pijcie i ucztujcie, tylko życie mi darujcie!

 

ŚMIERĆ

Choć się prosisz tak układnie, zaraz główka twoja spadnie! (ucina głowę ze śmiechem, razem z diabłem wywlekają Heroda na bok)

 

(śpiew kolędników)

 

1.      Hej nam hej, hej nam hej

Wszystek świat dzisiaj wesoły, ujrzawszy z nieba anioły.

 

2.      Hej ...

Dzieciątko się narodziło, niebo ludziom otworzyło.

 

3.      Hej ...

Panna idzie ozdobiona, w słońce, gwiazdy ustrojona.

 

 

4.      Hej ...

Wszyscy się przed Nią kłaniają, z miłem Dzieciątkiem witają.

 

5.      Hej ...

Witają Je i bydlęta, chociaż to nieme zwierzęta.

 

6.      Hej ...

Witają Je i pasterze, grając Mu skocznie na lirze.

 

 

 

 

Śpiew: Za kolędę dziękujemy

 

 

1.      Za kolędę dziękujemy, szczęścia, zdrowia winszujemy

W tym Nowym Roku, w tym Nowym Roku.

 

2.      A tej waszej młodej pannie niech kawaler z nieba spadnie

W te mięspousty, w te mięsopusty.

 

3.      A te małe żeby rosły, jak podrosną za mąż poszły

W tym Nowym Roku, w tym Nowym Roku.

 

4.      A gosposi cosi, cosi, niech jej kogut jajka znosi w tym  Nowym roku, w tym...

 

 

 

 

TEKSTY OKOLĘDOWANIA dla grup kolędniczych (do wyboru)

 

1.      A idziemy po kolędzie, czy wam będzie, czy nie będzie. Sam Pan Jezus chodził po kolędzie.

2.      Czy też śpicie, czy nie śpicie, kolędować pozwolicie.

3.      Na szczęście, na zdrowie, na to Boże Narodzenie, żeby wam się darzyło w komorze, oborze, daj Panie Boże.

4.      Na szczęście, na zdrowie, na to Boże Narodzenie, żeby się wam darzyło wszelakie stworzenie.

5.      Na szczęście, na zdrowie, na chwałę Bożą, niech się gospodyni kury, kaczki mnożą.

6.      Szczęścia, zdrowia, pomyślności na ten Niwy Rok, aby wam się darzyła pszenica i groch.

7.      Niech wam się poszczęści w domu i zagrodzie, owocem obsypią jabłonie w ogrodzie.

8.      Niech się kury niosą, wylęgną kurczęta, panny za mąż idą za dobrego zięcia.

9.      W każdym kątku po dzieciątku, a na piecu troje, żeby wam się wszystko mnożyło we dwoje.

10.  W każdym kątku po dzieciątku, a na piecu troje, które będzie najładniejsze to będzie moje.

11.  Gospodarz żeby stał między snopami jako miesiąc między gwiazdami.

12.  Byście mieli mięsa pełniutkie koryto, żeby się wam darzyła pszeniczka i żyto.

13.  Byście mieli tyle dziób ile w lesie kóp, tyle chłopów ile w lesie kołków.

14.  Niech się wam chowają ogiery klacze, niechaj się wam darzy całe stadko kacze. Pszeniczka jak rękawiczka, owiesek jak pański piesek.

15.  Grzędy niech się łamią jak siedzą indory, aby takie zrosły jak metrowe wory.

16.  Pies niech swym szczekaniem złodzieja odgoni, a kot niech spichlerza przed myszami broni.

17.  Żebyście mieli tyle bycusiów ile w lesie śwircusiów.

18.  Byście mieli tyle cielicek ile w lesie jedlicek, tyle dzieci ile w piecu smieci.

19.  Żeby wam kwitły pola i sady, żeby wam nigdy nie było zwady.

20.  Żebyście mieli córki strojne, krowy dojne, świnie prośne, mury nośne.

21.  Żebyście chodzili między kopecki jako miesiąc pomiędzy gwiazdeczki.

22.  Żebyście kiełbasami grodzili płoty, żebyście do wszystkiego mieli ochoty.

23.  Żebyście byli zdrowi, weseli jako w niebie anieli.

24.  Żebyście byli zdrowi, weseli jako w niebie anieli a o nas kolędnikach nie zapomnieli.

25.  Żeby wam niczego nie brakowało, żeby złoto ze ścian kapało.