jesteś na: Strona głównaO SzkolePatronka SzkołyCytaty z legendy o św. Kindze

 CYTATY Z LEGEND O ŚW. KINDZE - konkurs szkolny

Uczniowie losują fragment za wybraną ilość punktów i podają tytuł legendy o św. Kindze

 

fragmenty za 1 punkt

 

·         „Tatarzy na koniach znów się zbliżali, i wtedy Kinga rzuciła w dół pasek, którym przepasana była jej suknia”.    (UCIECZKA)

 

·         „Prędzej siostry, szybko ku górom! W lesie nas nie dogonią – woła Kinga i rzuca grzebień”.

(UCIECZKA)

 

·         „Ojciec ucieszony widokiem córki, ofiarował jej bogactwo dla biednego ludu i jej nowej Ojczyzny. Kinga prosiła o sól, którą Polacy sprowadzali z zagranicy”. (SŁONY SKARB lub PIERŚCIEŃ)

 

·         „Już podeszła pod ich obozowisko, już sięgnęła murów, już zakryła szczelna, białą zasłoną basztę. Nie ma już zamku, lasu, skał.” (MGŁA)

 

·         „Upadł pomiędzy skały i naraz to już nie był pasek, to strużka wody migoce na kamieniach. Rośnie z każdą chwilą, potężnieje.”  (UCIECZKA)

 

·         „Odpięła od paska różaniec, rzuciła go prosto pod kopyta pędzących koni” (UCIECZKA)

 

·         „Stoi po pas w złotej, szumiącej pszenicy. To nic, że pod lasem bieleje płachta śniegu”. (BOŻA PSZENICZKA )

 

·         „Mówcie zawsze prawdę gospodarzu, prawda Bogu miła. Mówcie prawdę.” (BOŻA PSZENICZKA)

 

·         „Naraz końcem trzymanej w dłoni laski uderzyła mocno w jeden z głazów, raz, drugi, trzeci”. (ŻRÓDŁO)

 

·         „Teraz już wszystkie tłoczyły się przy głazie, po którym z cichym szmerem płynęła struga ożywczej, życiodajnej wody”. (ŹRÓDŁO)

 

·         „Ze studni wychodzi kopacz. Trzyma oburącz duży, jasny, prawie biały okruch, klęka jak rycerz przed panią i wyciąga ku niej wydobytą bryłę.” (SŁONY SKARB lub PIERŚCIEŃ)

 

·         „ Spojrzała na panią przez łzy, a ta głaszcząc dziewczynę dalej po głowie ucałowała ja w pokryty wysypka policzek.” (POCAŁUNEK)

 

·         „ A przecież wszyscy widzieli jak właśnie nimi chwyciła ostrze wzniesionego do ciosu miecza, zatrzymała godzącą w ojca broń.” (OSTRZE MIECZA)

 

·         „A poza tym, kto zezwolił jej na zjazd skoro od wieków wiadomo, że kobieta pod ziemią przynosi nieszczęście?” (PRACOWNICA)

 

 

·         „Bolesław szarpnął białą płachtę, którą okryty był kosz, księżna przymknęła oczy, jeszcze mocniej splotła ręce.”  (RÓŻE)

 

·         „Koło kościoła w małym sklepiku można kupić wszystko. Minął szybkim krokiem ostatnich idących do kopalni górników. Na wieży już ruszyły koła szybu”. (ŚWIECA)

 

 

fragmenty za 2 punkty

 

·         Kończył siać zboże i usłyszał gwar, ujadanie psów, parskanie koni. Spojrzał o zdrętwiał – Tatarzy! A mniszki dopiero co zniknęły w lesie.” (BOŻA PSZENICZKA)

 

·         „Nagle tę spokojną, senną ciszę przerwało głuche dudnienie, przez posadzkę kościoła przeszedł jakby dreszcz i zaraz potem jękliwy, rozdzierający głos syreny kopalnianej”. (ŚWIECA)

 

·         „Oprócz zakonnic załogę stanowiło zaledwie kilku pachołków. Jak tu się bronić?” (MGŁA)

 

·         „Pod murami w lesie płonęły ogniska, a siedzący dookoła nich odziani w skóry mali, skośnoocy wojownicy piekli kawałki mięsa nadziane na końce noży.” (MGŁA)

 

·         :Mniszki kuliły się przy ogniu zapalanym tylko raz dziennie dla oszczędności. Raz dziennie dzieliły między siebie nieco strawy.” (MGŁA)

 

·         „Patrzą siostry, a gładkie zbocze porasta las! Strzelają w niebo smreki, jodły. Las to gęsty,, puszcza!” (UCIECZKA)

 

·         „Jedni odwalają co mniejsze kamienie, inni w skałach szukają przejścia dla koni. Już kilku wyrwało się przez kamienną zaporę, już ruszyli w pogoń”. (UCIECZKA)

 

·         „Juz niewiele zostało Jędrzejowi zagonu do obsiania, gdy z dołu, od osady doleciał go gwar głosów, jakby płacz, zawodzenie.” (BOŻA PSZENICZKA)

 

·         Tego dnia Jędrzej zabrał do płachty ziarno i skoro świt ruszył na swój zagon.” (BOŻA PSZENICZKA)

 

·         „Gdy skośnooki łucznik mierzył do niego z konia, nie cofnął się.” (PRZEKLĘTA STRZAŁA)

 

·         „Zaraz pójdzie wieść, że jego książęca drużyna napada na bezbronne mniszki.” (PRZEKLĘTA STRZAŁA)

 

·         „Niebo było szare od upału, bez jednej chmurki. Dobry Boże! Gdyby w taka porę, bez kropli wody przyszło im siedzieć zamkniętym w otoczonym przez wroga klasztorze!” (ŹRÓDŁO)

 

·         „ Przy drzwiach stały przygotowane trzy kosze, każdy nakryte kawałkiem białego płótna. Rozchodził się z nich zapach świeżego chleba.” (RÓŻE)

 

·         „Głucho uderza kilof o coraz twardsze bryły. Ludzie pochylają się nad kolejnym kubłem. Wypełniają go wilgotne, lśniące okruchy dziwnej skały.” (SŁONY SKARB lub PIERŚCIEŃ)

 

·         „Dobrze, że zdając sobie sprawę ze swojego kalectwa wysłał ucznia, który dotarł w porę na miejsce. Tylko skąd mu przyszło do głowy by takiego fachu uczyć dziewczynę?” (PRACOWNICA)

 

·         „Przy pompie był wtedy młody chłopak, dopiero od kilku tygodni pracujący pod ziemią. Stracił głowę, a na dodatek pompa po raz pierwszy odmówiła posłuszeństwa.” (PRACOWNICA)

·         „Mijały lata, a Stanisław codziennie stawał przy swojej maszynie, sprawdzał cały mechanizm, oliwił, czyścił, i wkrótce znał w niej każdy zawór i śrubkę.” (PRACOWNICA)

 

·         „Pies ze zjeżoną sierścią skoczył ku jednemu z idących, a ten kopnął go z całej siły

             w bok. Niesłychane! Ulubieniec pana!” (OSTRZE MIECZA)

 

·         „ Księżna opatrywała starannie rany żebraka, a gdy skończyła, postawiła przy nim dzbanek i kilka ułomków chleba.” (POCAŁUNEK)

 

 

fragmanty za 3 punkty

 

·         „Trefniś przeniósł się teraz z niedźwiedziem w drugi kąt sali, ale nie znalazł chętnych do oglądania popisów swojego pupila.” (OSTRZE MIECZA)

 

·         „Odchodząc inżynier obejrzał się jeszcze za siebie i zobaczył, jak kulawy pompiarz klęczy przy spągu przed obrazem św. Kingi i żarliwie się modli.” (PRACOWNICA)

 

·         „ Zastał tam inżyniera i dwóch górników, z których jeden patrząc z czymś w rodzaju podziwu na Stanisława powiedział: Ale macie ucznia, no!” (PRACOWNICA)

 

·         „ Na pamiątkę została mu brzydka, czerwona blizna na twarzy i noga sztywna w kolanie.” (PRACOWNICA)

 

·         „Nagle spostrzegła, że dziewczęta odsuwają się od niej, uciekają. Dlaczego?” (POCAŁUNEK)

 

·         „ Postawiła na ziemi kosz, otarła dłonią pot z czoła. Ciężkie brzemię! Zimą gorzej, bo pod nogami śnieg lub oblodzona ścieżka.” (RÓŻE)

 

·         „ Wszak to nasza klasztorna puszcza.” (PRZEKLETA STRZAŁA)

 

·         „ Kinga wysłuchała tego wszystkiego ze spokojem, a to jeszcze bardziej wzburzyło księcia.” (PRZEKLĘTA STRZAŁA)

 

·         „ Mniszka wysiadła z wózka i wsparta na lasce czekała.” (PRZEKLĘTA STRZAŁA)

 

·         „Księżna nie ma prawa tak postępować! Nie ma prawa! A jeżeli jej życie obrzydło to niech się sama umartwiała pokutuje nie wiadomo za co! (POCAŁUNEK)

 

·         „We śnie, przez cały czas wracała postać błogosławionej Kunegundy – władcza, surowa, w królewskim płaszczu. Patrzyła na Józefa i żądała.” (ŚWIECA)

 

·         „ Józef jeszcze pilniej teraz pracował i jeszcze wcześniej wstawał, żeby broń Boże, nie zasłużyć na naganę przełożonych.” (ŚWIECA)

 

·         „Droga w górach i skałach im nie straszna, a zamek broniony przez kobiety, śmiechu warta zabawa”. (MGŁA)

 

 

Bibliografia:

 

Urszula Janicka – Krzywda: Legendy I błogosławionej Kindze. Wydawnictwo FORMA, Kraków 1998